Lepiej późno niż wcale
Czasem trzeba uważać, by nie przeoczyć szczęścia. Kasia (44 lata) i Bartek (44 lata) znają się od dzieciństwa. Razem chodzili do szkoły, bawili się na podwórku, przyjaźnili się. Gdy Kasia miała dwadzieścia lat, a ich dobre stosunki nie ustawały, uznała, że są parą. Nie oglądała się za innymi chłopakami, bo to właśnie z Bartkiem przeżyła pierwszy pocałunek, bywało, że chodzili za rękę albo przytulali się czuła. Kasię trochę dziwiło, że Bartek nie dąży do czegoś więcej, ale nie przejmowała się tym – liczyło się uczucie. ,,Przeżyłam szok, gdy pewnego razu spotkałam Bartka z jakąś dziewczyną, przytulonych w parku. Gdy chłopak, którego uważałam za mojego narzeczonego podszedł i po prostu przedstawił mnie tej dziewczynie jako swoją przyjaciółkę, nogi się pode mną ugięły”. Kasia wyprowadziła się do innego miasta, wyszła za mąż, urodziła dziecko. Jednak po 10 latach, gdy jej małżeństwo rozpadło się, wróciła w stare strony. W parku spotkała Bartka i popłakała się. okazało się, że i on jest rozwodnikiem i że nadal świetnie im się rozmawia. Po roku pobrali się i dziś zgodnie przyznają, że kochali się od zawsze – a pierwsza miłość okazała się też ostatnią.